Czy Piwo Buh Palikota i Wojewódzkiego to ściema?

Niedawno Janusz Palikot i Kuba Wojewódzki zapowiedzieli wspólne przedsięwzięcie. Panowie chcieli wprowadzić na rynek Piwo Buh z dodatkiem konopi. Zapowiadali, że będzie to piwo zwierające kannabinoidy w tym CBD. Czy rzeczywiście tak jest? Czy jednak Piwo Buh Palikota i Wojewódzkiego to zwykła ściema?

W październiku ubiegłego roku Janusz Palikot wraz z Kubą Wojewódzkim ogłosili powstanie spółki Przyjazne Państwo. Janusz Palikot zapowiadał wtedy, że:” Spółka ma się zajmować produkcją napojów alkoholowych z dodatkiem CBD”. Pierwszym produktem miało być piwo o nazwie „Buh”. Z lat ubiegłych jak najbardziej możecie kojarzyć Pana Palikota z produkcji różnych napojów alkoholowych. Jeszcze zanim stał się znanym politykiem, przyczynił się do powstania takich marek jak np. Żołądkowa czy Cin-Cin. Co jak co, ale Pan Palikot na produkcji alkoholu powinien się znać. Przynajmniej tak wynika z jego CV. Kuba Wojewódzki reklamował piwo na swoim facebookowym profilu w taki sposób:” Kilka zdań od każdego z nas, twórców firmy PRZYJAZNE PAŃSTWO. Już wkrótce nasz pierwszy produkt – Piwo BUH z dodatkiem CBD.”. Piwo miało powstać w Browarze Tenczynek, który już od dłuższego czasu prowadzony jest przez Janusza Palikota.

Przez kilka następnych tygodni Palikot wraz z Wojewódzkim intensywnie reklamowali swoje piwo, zwłaszcza na portalach społecznościowych. Mogliśmy zobaczyć filmy z hali produkcyjnej, gdzie produkowane było piwo. Zobaczyliśmy charakterystyczny pomarańczowy kapsel kojarzący się z poprzednim ugrupowaniem politycznym Janusza Palikota. Warto dodać, że w powstanie Przyjaznego Państwa zaangażowany był także Tomasz Czechowski osobą związana z polskim rynkiem piw kraftowych już od kilku lat. Jeżeli interesujecie się piwami kraftowymi to na pewno kojarzycie go z browaru Doctorbrew, który kiedyś uchodził za jednego z najlepszych na naszym rodzimym podwórku.

Premiera piwa

Od tamtej konferencji na temat Piwa Buh zrobiło się bardzo głośno. W sieci mogliśmy przeczytać setki artykułów na temat tego, że Palikot z Wojewódzkim robią piwo z konopi, robią piwo zawierające CBD itp. Marketingowiec Przyjaznego Państwa spisał się na szóstkę. Zdjęcia Palikota i Wojewódzkiego „buszujących w konopiach” były dosłownie wszędzie. W okolicach świąt Kuba Wojewódzki sugerował na swoich mediach społecznościowych, że premiery Buha można spodziewać się już niebawem.

Wreszcie na samym początku stycznia doczekaliśmy się premiery Piwa Buh. Na profilach instagramowych obu Panów możemy zaobserwować liczne oznaczenia klientów, którzy zakupili Piwo Buh. Obecnie dostępne jest w większości sklepów Żabka. Jak na piwo kraftowe to cena nie jest aż tak duża. Kosztuje 8,99zł za 500ml. Piwo dostaniemy w zielonej butelce z białymi naklejkami. Jego ekstrakt to 11,5% a zawartość alkoholu to 5%. Na butelce możemy również przeczytać, że piwo zawiera dodatek suszu konopnego w ilości 0,5g na butelkę. W składnikach wyraźnie napisane jest, że piwo zawiera pełne spektrum fitoskładników w tym kannabinoidy. Oprócz tego z informacji na butelce wynika, że piwo zostało uwarzone dla Przyjaznego Państwa przez Browar Tenczynek na słodach Pale ale oraz Pilzneńskim. Zawiera chmiel East Kent Golding oraz Marynka.

Recenzja Mopsa

Na naszym kanale na YouTube Mops podzielił się swoją opinią na temat Piwa Buh. Jak możecie dowiedzieć się z filmu, chyba nie za bardzo przypadło mu do gustu. Pozytywnym aspektem piwa było to, że było czuć w nim dużo świeżości. To zapewne zasługa Browaru Tenczynek, który warzy piwa kraftowe na całkiem wysokim poziomie oraz szybkiej dystrybucji. Strzałem w dziesiątkę okazała się dystrybucja tego produktu za pomocą sklepu Żabka. Jednak czy to piwo ma rzeczywiście aż tak dużo wspólnego z konopiami, żeby nazywać je „Buh”?

Po takiej nazwie spodziewalibyśmy się tego, że po otwarciu kapsla zapach konopi nas powali. A tutaj… Aromat konopny jest minimalnie odczuwalny, lecz tak naprawdę ciężko rozstrzygnąć czym w piwie jest aromat konopny bo jednocześnie może być to po prostu aromat chmieli, które są jedną „rodziną” z konopiami. Oprócz tego w aromacie możemy wyczuć cytrusy, coś na wzór skórki pomarańczy. Piwo jest goryczkowe. Po smaku jak najbardziej możemy je skojarzyć z piwami tak zwanej „nowej fali”.

Zastanawiające jest jak według prawa, które wymaga specjalnych europejskich pozwoleń w piwie mogły znaleźć się kannabinoidy? Według prawa europejskiego żywność zawierająca kannabinoidy jest traktowana jako tak zwana „nowa żywność”. Żeby wprowadzić ją do powszechnej dystrybucji trzeba posiadać pozwolenia wymagające rejestracji na poziomie europejskim. Jest to praktycznie nie do zrobienia w tak krótkim okresie czasu w jakim powstało Piwo Buh. Rejestracja ta wymaga sporego kapitału, masy dokumentów oraz skrupulatnych badań przedstawionych instytucją Unii Europejskiej. W czasach pandemii naprawdę pochłania to ogromne ilości czasu, gdyż wszelkie sprawy biurokratyczne są utrudnione ze względu na obecność wirusa.

Czy w Piwie Buh rzeczywiście znajdują się kannabinoidy?

Ze względu na to, że nasze prawo jest bardzo zawiłe jeżeli chodzi o zawartość kannabinoidów w żywności (o czym pisaliśmy też kiedyś tutaj) nasuwa się pytanie czy takie osoby jak Janusz Palikot i Kuba Wojewódzki ryzykowały by tym, że ich piwo w każdym momencie może zostać wycofane z obiegu? Według mnie całe to przedsięwzięcie byłoby zbyt ryzykowne. Zwłaszcza, że Panowie musieli ponieść wysokie koszty, by wyprodukować piwo, które ma być dostępne w całym kraju. Czy w takim razie to piwo faktycznie zawiera kannabinoidy?

Na to pytanie postanowił poszukać odpowiedzi Przemek Zawadzki. Aktywista, który od lat jest związany z branżą konopną. Jeżeli śledzicie nasz rynek konopny to na pewno kojarzycie go z firmy Freedom Farms. Przemek postanowił wysłać Piwo Buh do laboratorium, by dokładniej dowiedzieć się ile kannabinoidów jest w 500ml butelce Piwa Buh. Cały film na ten temat możecie zobaczyć tutaj. Wyniki badań laboratoryjnych nie były dla nas zaskakujące. Laboratorium wykazało, że Piwo Buh nie zawiera kannabinoidów. Nie ma tam ani CBD ani THC. Dlaczego nie było to w ogóle zaskakujące? Dlatego, że produkt spożywczy zawierający kannabinoidy byłoby naprawdę ciężko wprowadzić na tak ogromną skalę w tak krótkim czasie. Tak jak pisałem to wcześniej, wymaga to wielu pozwoleń.

Z badań wynika, że to co jest napisane na odwrocie butelki jest nieprawdą. Panowie z Przyjaznego Państwa umieścili tam napis „piwo zawiera pełne spektrum fitoskładników w tym kannabinoidy” a badanie laboratoryjne wykazało, że tych składników tam po prostu nie ma. To tak jakbyście chcieli kupić piwo zawierające 5% alkoholu a tego alkoholu, by w ogóle tam nie było. Chyba trochę, by was to oburzyło. Ja osobiście od razu bym chciał taki produkt zwrócić, gdyż co innego było pokazane w reklamie tego produktu.

Czy klienci sklepów, którzy kupili Piwo Buh powinni czuć się oszukani?

Jeżeli przypomnimy sobie całą otoczkę, którą Janusz Palikot wraz z Kubą Wojewódzkim zrobili wokół ich piwa to niektórzy z nas mogą jak najbardziej czuć się oszukani. Palikot i Wojewódzki zapowiadali, że ich produktem będzie piwo zawierające CBD, że będzie z dodatkiem konopi, że „będzie to rewolucyjne piwo kraftowe”. Panowie robili sobie zdjęcia pośród konopi, trzymając w dłoniach piękne kwiatostany. Można powiedzieć, że przez czas jaki reklamowali to piwo niemal utożsamiali się z popularnym liściem konopi.

Jednak na szumnych zapowiedziach poprzestali. Finalnie dostaliśmy produkt, który według badań laboratoryjnych przeprowadzonych na zlecenie Przemka Zawadzkiego nie posiada żadnych kannabinodów. To piwo jedyne co może posiadać z konopi to terpeny, które mogą być lekko wyczuwalne w jego aromacie. Jak można określić postawę Przyjaznego Państwa? Ja osobiście jestem najzwyczajniej zawiedziony postawą osób zaangażowanych w ten projekt. Każdy z miłośników konopi liczył, że będzie to coś wielkiego. Coś, co po raz kolejny rozpocznie merytoryczny dialog na temat konopi.

Niestety, ale chyba po prostu większość z nas uległa sile reklamy. Przyciągnęły nas konopie, które mogły być czymś naprawdę przełomowym a dostaliśmy „zwykłe” kraftowe piwo górnej fermentacji. Piwo Buh miało nam się kojarzyć z konopiami a w tym momencie może nam się kojarzyć chyba tylko z bardzo dobrym marketingiem i „dużymi” nazwiskami ze świata showbiznesu.

Czy akcje tego typu dobrze wpływają na sytuacje konopi w Polsce?

Oczywiście wszyscy chcemy, by dialog o konopiach w naszym państwie cały czas trwał. Obecnie produkty zawierające CBD są wszędzie. Prawie wszyscy w swoich domach mają oleje, maseczki czy kremy konopne. Jednakże trzeba pamiętać, by nie spłycać konopi do czysto marketingowego udziału w danym produkcie. Nie może być tak, że będziemy liczyć na to, że jak przykleimy do produktu listek konopi to wszyscy zrobią „wow” i nikt nie będzie doszukiwał się tego czy te konopie tak naprawdę tam są.

Według mnie Piwo Buh mogło być dobrym pretekstem do otwarcia dyskusji. Przecież znajdziemy je w każdej Żabce i dostęp do tego produktu ma tak naprawdę każdy, więc gdyby faktycznie zawierało kannabinoidy to mogło, by być dobrym przykładem na to, że konopie to nie są żadne „szatańskie” rośliny. Wtedy mogli byśmy starszym osobą powiedzieć:” zobaczcie przecież tu są substancje znajdujące się w konopiach a po wypiciu tego nic groźnego się wam nie dzieje”. Jednak nie możemy tego zrobić bo tych substancji najzwyczajniej w świecie tam nie ma.

Do tej sytuacji idealnie pasuje powiedzenie:” Chcieli dobrze a wyszło jak zwykle”. Właśnie chyba tak miało być z Piwem Buh. Miało być czymś zasługującym na miano „rewolucyjnego” a zasłużyło na miano czegoś „nie do końca uczciwego”. Panowie z Przyjaznego Państwa ostatnio podali do informacji, że na rynku ma się pojawić wersja piwa bezalkoholowego więc może przy produkcji tej partii się poprawią i w piwie znajdzie się chociaż niewielka ilość kannabinoidów. Najbardziej zawiedzeni powinni być Ci, którzy dali się nabrać na świetny marketing Przyjaznego Państwa. Trzeba podkreślić również to, że wcześniejsze piwa wypuszczane przez inne browary zawierające CBD również miały bardzo rozbieżne wyniki badań na zawartość kannabinoidów w porównaniu z tym co było napisane na etykiecie. Jednak tamte piwa „chociaż” zawierały jakieś śladowe ilości kannabinoidów.

WeedWeek © 2021 — by Code Green